The thread explains how markets, state, and society are different ways people coordinate resources. It shows that capitalism often favors profit and can harm social bonds and the environment. While capitalism has improved life, it also causes issues like inequality and climate change. The debate isn’t simple—each system has pros and cons, and society needs to decide how to balance them.
1/ Na kanwie dyskusji o ekonomicznym Noblu pojawiło się trochę głosów o tym, czy rynek dobry/rynek zły. Początek roku akademickiego to dobra okazja, by przypomnieć i trochę uporządkować definicje. Tym bardziej, że w tych dyskusjach ucieka nam ON, kapitalizm:) Zapraszam na 🧵
3/ Istnieją trzy mechanizmy koordynacji w ramach tego procesu - rynek, państwo i społeczeństwo. Wszystkie trzy są tworzone przez ludzi, mechanizm społeczny był pierwotny, w toku ewolucji ludzkość wypracowała kolejne dwa mechanizmy.
2/ Zacznijmy od tego, że ekonomia to nauka o gospodarowaniu ograniczonymi zasobami, za pomocą których zaspokojamy nieograniczone potrzeby. Kluczowe pytanie dotyczy tego, jakie/ile zasobów wykorzystamy, jakie/czyje potrzeby zaspokoimy, w jaki sposób to zrobimy i kto o tym decyduje
4/ Te trzy mechanizmy mają określoną charakterystykę. W uproszczeniu: rynek to wolność (wartość), konkurencyjność i efektywność (reguła/zasada), wymiana ekwiwalentna (metoda). Państwo to równość [szans] (wartość), sprawiedliwość (reguła/zasada), redystrybucja/przymus (metoda)
5/ Społeczeństwo to miłość/przyjaźń (wartość), solidarność (reguła/zasada), dobrowolna współpraca/wymiana darów [nieekwiwalentna] (metoda). Jak widać, mechanizm rynkowy i społeczny mają wspólny komponent wolności, a państwowy i społęczny - jakiegoś rozumienia równości.
6/ W założeniu w ramach każdego z tych mechanizmów dostarczamy różnego rodzaju dóbr. Rynek zajmuje się dostarczaniem dóbr prywatnych, państwo - dóbr publicznych, a społeczeństwo - dóbr społecznych. Tak jak definicja dobra prywatnego jest prost, dobra publiczne są zróżnicowane.
7/ Mamy tam czyste dobra publiczne, i tu sprawa jest jasna (dostarcza państwo), ale mamy niepełne dobra publiczne, co do których istnieje spór - czy są bardziej prywatne, czy publiczne. Przykładem jest choćby edukacja czy zdrowie.
8/ To istotne, bo wspólnota polityczna w zależności od tego, jak postrzega te dobra "mieszane", może decydować o tym, czy powinno je dostarczać państwo, czy też rynek. Są jeszcze dobra społeczne/relacyjne, które są z innego porządku niż publiczne/prywatne.
9/ Te dobra (np zaufanie) występują równolegle, ale są istotne dla funkcjonowania tak rynku, jak i państwa. Co istotne, te dobra są z jednej strony niemagazynowalne, a z drugiej-ich komodyfikacja skutkuje ich degradacją. Dlatego dobra relacyjne to ważny, ale i trudny zwierz.
10/ Stąd też ekonomiści lubią ich unikać;) Dodajmy do tego, że czasem wspólnota polityczna może podjąć decyzję, aby nawet dobra prywatne dostarczać mechanizmem państwowym/publicznym (vide szczepionki przeciw COVID-19). Ale w ogóle decyzja o wyborze mechanizmu należy do nas.
11/ Weźmy opiekę nad osobami starszymi: może się tym zająć rynek (prywatne domy seniora), państwo (publiczne zakłady opiekuńcze) albo społeczeństwo (rodzina). Każdy wybór ma swoje zalety i wady, koszty i korzyści. Wspólnota decyduje, co wybiera.
12/ To w ogóle dobry case, bo widać ograniczenia - w świetle słabnięcia instytycji rodziny wykorzystanie w tym przypadku mechanizmu społecznego będzie coraz bardziej ograniczone. A jednocześnie świadkowie śmierci mówią, że umierający woleliby odchodzić w domu/z najbliższymi.
13/ Tu świetnie wychodzi to równoległe dobro relacyjne, które oczywiście możemy ignorować jako ekonomiści, ale które jest szalenie ważne z perspektywy naszego dobrostanu (well-being, jak pisał A. Smith). Bo to bardzo ważna potrzeba, którą zaspokajamy zasobem "niezmonetyzowanym".
16/ Cel to nie tyle zaspokajanie potrzeb, co kreowanie nowych, aby mieć uzasadnienia dla wykorzystania większej ilości zasobów i wytworzenia większej ilości dóbr, które stają się ostatecznie kapitałem, bo są przedmiotem obrotu. Dobrze opisywał to A. Marshall (standard of comfort)
14/ Z tej tej prostej perspektywy nie da się powiedzieć, czy rynek jest lepszy czy gorszy - to zależy, o dostarczeniu jakiego dobra mówimy, i jaki jest kontekst. Tyle, że dziś ta dyskusja musi uwzględniać ramy, jakie wnosi system kapitalistyczny. Czym jest kapitalizm?
15/ To też szalenie złożony zwierz, ale w uproszczeniu system, który dąży do maksymalizacji akumulacji kapitału. To oznacza, że niezbędna jest maksymalizacja użycia zasobów (środowisko, czas, relacje), aby je skomodyfikować i "zmonetyzować". Religia PKB jest właśnie o tym.
17/ Kapitalizm (w praktyce globalne korporacje) robią wszystko, aby dopasować trzy mechanizmy koordynacji do swoich potrzeb, jednocześnie je upośledzając. Korumpują państwa/regulatorów, uderzając w fundamenty demokracji, a jednocześnie tymi regulacjami ograniczają konkurencję.
18/ Rynek ma skłonność do popadania w monopole, ale kapitalizm sprawia, że monopol staje się trwały, czyli degraduje rynek. To swoją drogą bodaj największy mit, że kapitalizm jest rynkowy. Nie jest, jest anty-rynkowy, bo ogranicza też wolność.
19/ To ma konsekwencje - przedsiębiorcy wierzą dziś często, że są po jednej stronie barykady z korporacjami, a ich wrogiem jest państwo. Otóż jest dokładnie przeciwnie - dziś korporacje są ich śmiertelnym wrogiem, a właśnie państwo i społeczeństwo mogą być sojusznikiem.
20/ Tak dochodzimy do kluczowej kwestii. Do niedawna kapitalizm miał trudność z "przechwyceniem" społeczeństwa-o wiele łatwiej podporządkować sobie mechanizm rynkowy i państwowy. Ale social media stały się genialnym narzędziem, dzięki którym kapitalizm przechwycił społeczeństwo..
21/ Dobrowolnie oddając nasz czas i relacje, oddajemy de facto kontrolę, a jednocześnie dajemy korporacjom możliwość zarządzania naszym gniewem. Marks miał rację, że kapitalizm musi doprowadzić do rewolucji. Ale nie przewidział, że kapitalizm znajdzie na to sposób:)
22/ Dziś świetnie widać, jak kapitalizm steruje naszym gniewem, kierując go choćby na imigrantów, a nie powiększające się nierówności czy rosnące monopole (cyfrowe, ale także choćby na rynku żywności). Możliwe, że to czyni kapitalizm i jego dalszą ewolucję bezalternatywną.
23/ Jedyny mechanizm, w ramach którego mogłoby dojść do jego modyfikacji, czyli społeczeństwo, zostało zainfekowane wirusem, który jednocześnie prowadzi do śmierci swojego żywiciela. Już to widzimy - rozpad więzi społecznych, spadająca dzietność, etc. to wszystko są efekty.
24/ To też jest powód, dlaczego asceza ("Mniej znaczy lepiej", post-wzrost czy ucieczka z mediów społecznościowych traktowana będzie jako zagrożenie, które kapitalizm będzie chciał zniszczyć. A my przeciwnie - powinniśmy za wszelką cenę wzmacniać.
25/ Na koniec-tak, dzięki 250 lat kapitalizmu jakość życia wzrosła. Ale dalszy rozwój kapitalizmu niesie ze sobą więcej społecznych kosztów niż korzyści, które będą trafiać do bardzo nielicznych. Te koszty to choćby zmiany klimatyczne, alienacja. Koniec 🧵, dzięki za uwagę:)
Polecam cały wąteczek @GrodzickiM@micha_mozdzen@ZygmuntowskiJ@ZofiaLapniewska@PLSiecEkonomii@IwoAugustynski@gamrot ale także @SebStodolak@lkwarzecha@Pawel_Musialek@jacek_gniadek i innym fanom kapitalizmu;)
Dziękuję też @MazurKrzysztof za nie-wprost inspirację, żeby to po raz kolejny spisać:). No, i zapomniałbym o otagowaniu @mateusz_piotrow@MStefan92@sekowskis@K_Mroczkowski@NowyObywatel@JanSpiewak@jakub_dymek@marcingielzak, których to też może zainteresować.
1/ Na kanwie dyskusji o ekonomicznym Noblu pojawiło się trochę głosów o tym, czy rynek dobry/rynek zły. Początek roku akademickiego to dobra okazja, by przypomnieć i trochę uporządkować definicje. Tym bardziej, że w tych dyskusjach ucieka nam ON, kapitalizm:) Zapraszam na 🧵3/ Istnieją trzy mechanizmy koordynacji w ramach tego procesu - rynek, państwo i społeczeństwo. Wszystkie trzy są tworzone przez ludzi, mechanizm społeczny był pierwotny, w toku ewolucji ludzkość wypracowała kolejne dwa mechanizmy.2/ Zacznijmy od tego, że ekonomia to nauka o gospodarowaniu ograniczonymi zasobami, za pomocą których zaspokojamy nieograniczone potrzeby. Kluczowe pytanie dotyczy tego, jakie/ile zasobów wykorzystamy, jakie/czyje potrzeby zaspokoimy, w jaki sposób to zrobimy i kto o tym decyduje4/ Te trzy mechanizmy mają określoną charakterystykę. W uproszczeniu: rynek to wolność (wartość), konkurencyjność i efektywność (reguła/zasada), wymiana ekwiwalentna (metoda). Państwo to równość [szans] (wartość), sprawiedliwość (reguła/zasada), redystrybucja/przymus (metoda)5/ Społeczeństwo to miłość/przyjaźń (wartość), solidarność (reguła/zasada), dobrowolna współpraca/wymiana darów [nieekwiwalentna] (metoda). Jak widać, mechanizm rynkowy i społeczny mają wspólny komponent wolności, a państwowy i społęczny - jakiegoś rozumienia równości.6/ W założeniu w ramach każdego z tych mechanizmów dostarczamy różnego rodzaju dóbr. Rynek zajmuje się dostarczaniem dóbr prywatnych, państwo - dóbr publicznych, a społeczeństwo - dóbr społecznych. Tak jak definicja dobra prywatnego jest prost, dobra publiczne są zróżnicowane.7/ Mamy tam czyste dobra publiczne, i tu sprawa jest jasna (dostarcza państwo), ale mamy niepełne dobra publiczne, co do których istnieje spór - czy są bardziej prywatne, czy publiczne. Przykładem jest choćby edukacja czy zdrowie.8/ To istotne, bo wspólnota polityczna w zależności od tego, jak postrzega te dobra "mieszane", może decydować o tym, czy powinno je dostarczać państwo, czy też rynek. Są jeszcze dobra społeczne/relacyjne, które są z innego porządku niż publiczne/prywatne.9/ Te dobra (np zaufanie) występują równolegle, ale są istotne dla funkcjonowania tak rynku, jak i państwa. Co istotne, te dobra są z jednej strony niemagazynowalne, a z drugiej-ich komodyfikacja skutkuje ich degradacją. Dlatego dobra relacyjne to ważny, ale i trudny zwierz.10/ Stąd też ekonomiści lubią ich unikać;) Dodajmy do tego, że czasem wspólnota polityczna może podjąć decyzję, aby nawet dobra prywatne dostarczać mechanizmem państwowym/publicznym (vide szczepionki przeciw COVID-19). Ale w ogóle decyzja o wyborze mechanizmu należy do nas.11/ Weźmy opiekę nad osobami starszymi: może się tym zająć rynek (prywatne domy seniora), państwo (publiczne zakłady opiekuńcze) albo społeczeństwo (rodzina). Każdy wybór ma swoje zalety i wady, koszty i korzyści. Wspólnota decyduje, co wybiera.12/ To w ogóle dobry case, bo widać ograniczenia - w świetle słabnięcia instytycji rodziny wykorzystanie w tym przypadku mechanizmu społecznego będzie coraz bardziej ograniczone. A jednocześnie świadkowie śmierci mówią, że umierający woleliby odchodzić w domu/z najbliższymi.13/ Tu świetnie wychodzi to równoległe dobro relacyjne, które oczywiście możemy ignorować jako ekonomiści, ale które jest szalenie ważne z perspektywy naszego dobrostanu (well-being, jak pisał A. Smith). Bo to bardzo ważna potrzeba, którą zaspokajamy zasobem "niezmonetyzowanym".16/ Cel to nie tyle zaspokajanie potrzeb, co kreowanie nowych, aby mieć uzasadnienia dla wykorzystania większej ilości zasobów i wytworzenia większej ilości dóbr, które stają się ostatecznie kapitałem, bo są przedmiotem obrotu. Dobrze opisywał to A. Marshall (standard of comfort)14/ Z tej tej prostej perspektywy nie da się powiedzieć, czy rynek jest lepszy czy gorszy - to zależy, o dostarczeniu jakiego dobra mówimy, i jaki jest kontekst. Tyle, że dziś ta dyskusja musi uwzględniać ramy, jakie wnosi system kapitalistyczny. Czym jest kapitalizm?15/ To też szalenie złożony zwierz, ale w uproszczeniu system, który dąży do maksymalizacji akumulacji kapitału. To oznacza, że niezbędna jest maksymalizacja użycia zasobów (środowisko, czas, relacje), aby je skomodyfikować i "zmonetyzować". Religia PKB jest właśnie o tym.17/ Kapitalizm (w praktyce globalne korporacje) robią wszystko, aby dopasować trzy mechanizmy koordynacji do swoich potrzeb, jednocześnie je upośledzając. Korumpują państwa/regulatorów, uderzając w fundamenty demokracji, a jednocześnie tymi regulacjami ograniczają konkurencję.18/ Rynek ma skłonność do popadania w monopole, ale kapitalizm sprawia, że monopol staje się trwały, czyli degraduje rynek. To swoją drogą bodaj największy mit, że kapitalizm jest rynkowy. Nie jest, jest anty-rynkowy, bo ogranicza też wolność.19/ To ma konsekwencje - przedsiębiorcy wierzą dziś często, że są po jednej stronie barykady z korporacjami, a ich wrogiem jest państwo. Otóż jest dokładnie przeciwnie - dziś korporacje są ich śmiertelnym wrogiem, a właśnie państwo i społeczeństwo mogą być sojusznikiem.20/ Tak dochodzimy do kluczowej kwestii. Do niedawna kapitalizm miał trudność z "przechwyceniem" społeczeństwa-o wiele łatwiej podporządkować sobie mechanizm rynkowy i państwowy. Ale social media stały się genialnym narzędziem, dzięki którym kapitalizm przechwycił społeczeństwo..21/ Dobrowolnie oddając nasz czas i relacje, oddajemy de facto kontrolę, a jednocześnie dajemy korporacjom możliwość zarządzania naszym gniewem. Marks miał rację, że kapitalizm musi doprowadzić do rewolucji. Ale nie przewidział, że kapitalizm znajdzie na to sposób:)22/ Dziś świetnie widać, jak kapitalizm steruje naszym gniewem, kierując go choćby na imigrantów, a nie powiększające się nierówności czy rosnące monopole (cyfrowe, ale także choćby na rynku żywności). Możliwe, że to czyni kapitalizm i jego dalszą ewolucję bezalternatywną.23/ Jedyny mechanizm, w ramach którego mogłoby dojść do jego modyfikacji, czyli społeczeństwo, zostało zainfekowane wirusem, który jednocześnie prowadzi do śmierci swojego żywiciela. Już to widzimy - rozpad więzi społecznych, spadająca dzietność, etc. to wszystko są efekty.24/ To też jest powód, dlaczego asceza ("Mniej znaczy lepiej", post-wzrost czy ucieczka z mediów społecznościowych traktowana będzie jako zagrożenie, które kapitalizm będzie chciał zniszczyć. A my przeciwnie - powinniśmy za wszelką cenę wzmacniać.25/ Na koniec-tak, dzięki 250 lat kapitalizmu jakość życia wzrosła. Ale dalszy rozwój kapitalizmu niesie ze sobą więcej społecznych kosztów niż korzyści, które będą trafiać do bardzo nielicznych. Te koszty to choćby zmiany klimatyczne, alienacja. Koniec 🧵, dzięki za uwagę:)Polecam cały wąteczek @GrodzickiM @micha_mozdzen @ZygmuntowskiJ @ZofiaLapniewska @PLSiecEkonomii @IwoAugustynski @gamrot ale także @SebStodolak @lkwarzecha @Pawel_Musialek @jacek_gniadek i innym fanom kapitalizmu;)Dziękuję też @MazurKrzysztof za nie-wprost inspirację, żeby to po raz kolejny spisać:). No, i zapomniałbym o otagowaniu @mateusz_piotrow @MStefan92 @sekowskis @K_Mroczkowski @NowyObywatel @JanSpiewak @jakub_dymek @marcingielzak, których to też może zainteresować.
1/ Na kanwie dyskusji o ekonomicznym Noblu pojawiło się trochę głosów o tym, czy rynek dobry/rynek zły. Początek roku akademickiego to dobra okazja, by przypomnieć i trochę uporządkować definicje. Tym bardziej, że w tych dyskusjach ucieka nam ON, kapitalizm:) Zapraszam na 🧵 ... 3/ Istnieją trzy mechanizmy koordynacji w ramach tego procesu - rynek, państwo i społeczeństwo. Wszystkie trzy są tworzone przez ludzi, mechanizm społeczny był pierwotny, w toku ewolucji ludzkość wypracowała kolejne dwa mechanizmy. ... 2/ Zacznijmy od tego, że ekonomia to nauka o gospodarowaniu ograniczonymi zasobami, za pomocą których zaspokojamy nieograniczone potrzeby. Kluczowe pytanie dotyczy tego, jakie/ile zasobów wykorzystamy, jakie/czyje potrzeby zaspokoimy, w jaki sposób to zrobimy i kto o tym decyduje ... 4/ Te trzy mechanizmy mają określoną charakterystykę. W uproszczeniu: rynek to wolność (wartość), konkurencyjność i efektywność (reguła/zasada), wymiana ekwiwalentna (metoda). Państwo to równość [szans] (wartość), sprawiedliwość (reguła/zasada), redystrybucja/przymus (metoda) ... 5/ Społeczeństwo to miłość/przyjaźń (wartość), solidarność (reguła/zasada), dobrowolna współpraca/wymiana darów [nieekwiwalentna] (metoda). Jak widać, mechanizm rynkowy i społeczny mają wspólny komponent wolności, a państwowy i społęczny - jakiegoś rozumienia równości. ... 6/ W założeniu w ramach każdego z tych mechanizmów dostarczamy różnego rodzaju dóbr. Rynek zajmuje się dostarczaniem dóbr prywatnych, państwo - dóbr publicznych, a społeczeństwo - dóbr społecznych. Tak jak definicja dobra prywatnego jest prost, dobra publiczne są zróżnicowane. ... 7/ Mamy tam czyste dobra publiczne, i tu sprawa jest jasna (dostarcza państwo), ale mamy niepełne dobra publiczne, co do których istnieje spór - czy są bardziej prywatne, czy publiczne. Przykładem jest choćby edukacja czy zdrowie. ... 8/ To istotne, bo wspólnota polityczna w zależności od tego, jak postrzega te dobra "mieszane", może decydować o tym, czy powinno je dostarczać państwo, czy też rynek. Są jeszcze dobra społeczne/relacyjne, które są z innego porządku niż publiczne/prywatne. ... 9/ Te dobra (np zaufanie) występują równolegle, ale są istotne dla funkcjonowania tak rynku, jak i państwa. Co istotne, te dobra są z jednej strony niemagazynowalne, a z drugiej-ich komodyfikacja skutkuje ich degradacją. Dlatego dobra relacyjne to ważny, ale i trudny zwierz. ... 10/ Stąd też ekonomiści lubią ich unikać;) Dodajmy do tego, że czasem wspólnota polityczna może podjąć decyzję, aby nawet dobra prywatne dostarczać mechanizmem państwowym/publicznym (vide szczepionki przeciw COVID-19). Ale w ogóle decyzja o wyborze mechanizmu należy do nas. ... 11/ Weźmy opiekę nad osobami starszymi: może się tym zająć rynek (prywatne domy seniora), państwo (publiczne zakłady opiekuńcze) albo społeczeństwo (rodzina). Każdy wybór ma swoje zalety i wady, koszty i korzyści. Wspólnota decyduje, co wybiera. ... 12/ To w ogóle dobry case, bo widać ograniczenia - w świetle słabnięcia instytycji rodziny wykorzystanie w tym przypadku mechanizmu społecznego będzie coraz bardziej ograniczone. A jednocześnie świadkowie śmierci mówią, że umierający woleliby odchodzić w domu/z najbliższymi. ... 13/ Tu świetnie wychodzi to równoległe dobro relacyjne, które oczywiście możemy ignorować jako ekonomiści, ale które jest szalenie ważne z perspektywy naszego dobrostanu (well-being, jak pisał A. Smith). Bo to bardzo ważna potrzeba, którą zaspokajamy zasobem "niezmonetyzowanym". ... 16/ Cel to nie tyle zaspokajanie potrzeb, co kreowanie nowych, aby mieć uzasadnienia dla wykorzystania większej ilości zasobów i wytworzenia większej ilości dóbr, które stają się ostatecznie kapitałem, bo są przedmiotem obrotu. Dobrze opisywał to A. Marshall (standard of comfort) ... 14/ Z tej tej prostej perspektywy nie da się powiedzieć, czy rynek jest lepszy czy gorszy - to zależy, o dostarczeniu jakiego dobra mówimy, i jaki jest kontekst. Tyle, że dziś ta dyskusja musi uwzględniać ramy, jakie wnosi system kapitalistyczny. Czym jest kapitalizm? ... 15/ To też szalenie złożony zwierz, ale w uproszczeniu system, który dąży do maksymalizacji akumulacji kapitału. To oznacza, że niezbędna jest maksymalizacja użycia zasobów (środowisko, czas, relacje), aby je skomodyfikować i "zmonetyzować". Religia PKB jest właśnie o tym. ... 17/ Kapitalizm (w praktyce globalne korporacje) robią wszystko, aby dopasować trzy mechanizmy koordynacji do swoich potrzeb, jednocześnie je upośledzając. Korumpują państwa/regulatorów, uderzając w fundamenty demokracji, a jednocześnie tymi regulacjami ograniczają konkurencję. ... 18/ Rynek ma skłonność do popadania w monopole, ale kapitalizm sprawia, że monopol staje się trwały, czyli degraduje rynek. To swoją drogą bodaj największy mit, że kapitalizm jest rynkowy. Nie jest, jest anty-rynkowy, bo ogranicza też wolność. ... 19/ To ma konsekwencje - przedsiębiorcy wierzą dziś często, że są po jednej stronie barykady z korporacjami, a ich wrogiem jest państwo. Otóż jest dokładnie przeciwnie - dziś korporacje są ich śmiertelnym wrogiem, a właśnie państwo i społeczeństwo mogą być sojusznikiem. ... 20/ Tak dochodzimy do kluczowej kwestii. Do niedawna kapitalizm miał trudność z "przechwyceniem" społeczeństwa-o wiele łatwiej podporządkować sobie mechanizm rynkowy i państwowy. Ale social media stały się genialnym narzędziem, dzięki którym kapitalizm przechwycił społeczeństwo.. ... 21/ Dobrowolnie oddając nasz czas i relacje, oddajemy de facto kontrolę, a jednocześnie dajemy korporacjom możliwość zarządzania naszym gniewem. Marks miał rację, że kapitalizm musi doprowadzić do rewolucji. Ale nie przewidział, że kapitalizm znajdzie na to sposób:) ... 22/ Dziś świetnie widać, jak kapitalizm steruje naszym gniewem, kierując go choćby na imigrantów, a nie powiększające się nierówności czy rosnące monopole (cyfrowe, ale także choćby na rynku żywności). Możliwe, że to czyni kapitalizm i jego dalszą ewolucję bezalternatywną. ... 23/ Jedyny mechanizm, w ramach którego mogłoby dojść do jego modyfikacji, czyli społeczeństwo, zostało zainfekowane wirusem, który jednocześnie prowadzi do śmierci swojego żywiciela. Już to widzimy - rozpad więzi społecznych, spadająca dzietność, etc. to wszystko są efekty. ... 24/ To też jest powód, dlaczego asceza ("Mniej znaczy lepiej", post-wzrost czy ucieczka z mediów społecznościowych traktowana będzie jako zagrożenie, które kapitalizm będzie chciał zniszczyć. A my przeciwnie - powinniśmy za wszelką cenę wzmacniać. ... 25/ Na koniec-tak, dzięki 250 lat kapitalizmu jakość życia wzrosła. Ale dalszy rozwój kapitalizmu niesie ze sobą więcej społecznych kosztów niż korzyści, które będą trafiać do bardzo nielicznych. Te koszty to choćby zmiany klimatyczne, alienacja. Koniec 🧵, dzięki za uwagę:) ... Polecam cały wąteczek @GrodzickiM @micha_mozdzen @ZygmuntowskiJ @ZofiaLapniewska @PLSiecEkonomii @IwoAugustynski @gamrot ale także @SebStodolak @lkwarzecha @Pawel_Musialek @jacek_gniadek i innym fanom kapitalizmu;) ... Dziękuję też @MazurKrzysztof za nie-wprost inspirację, żeby to po raz kolejny spisać:). No, i zapomniałbym o otagowaniu @mateusz_piotrow @MStefan92 @sekowskis @K_Mroczkowski @NowyObywatel @JanSpiewak @jakub_dymek @marcingielzak, których to też może zainteresować.
Missing some Tweet in this thread? You can try to
Update